Green Days

Wiosenne Targi zieleni tym razem w okolicach Warszawy (Nadarzyn) Z pewną doza niechęci związaną z ogromem pracy nad ogrodem i sadem wynurzyłam się w piątkowy poranek na targi ogrodnicze. Będąc ostatnio na Gardenii (link) nie spodziewałam się tu zobaczyć nowości, aczkolwiek zielone dni zapowiadały się ciekawie (GREEN_DAYS_HARMONOGRAM). Stwierdziłam, że muszę tu być żeby samodzielnie ocenić... Czytaj dalej →

Reklamy

Przycinamy wrzosy

Wrzosy to jedne z bardziej wdzięcznych krzewinek w moim ogrodzie. Mimo, że działka nie leży w lesie, który jest naturalnym stanowiskiem występowania tych roślin, a jest raczej... żyzną pustynią, moi ulubieńcy świetnie dają sobie radę w pełnym słońcu. Lubią glebę kwaśną zasobną w próchnicę oraz rozsypaną dookoła  dobrze przekompostowaną korę sosnową. Zauważyłam, że niektórym zdarzają... Czytaj dalej →

Gardenia na chłodno

Targi ogrodnicze Gardenia 2017 o co tyle szumu. Kolejne targi przywitałam z pewną obawą. Plotki rozchodziły się lotem błyskawicy, niestety komentarze nie były przychylne. Opis pewnego blogera jako "targi kiczu" rozbudził mój niepokój. Może szkoda czasu i pieniędzy na taką fanaberię. Gardenia to ponad 300 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania... Jednak klamka zapadła, decyzja podjęta.... Czytaj dalej →

Drzewa w mieście

Wspomnienie z dzieciństwa to zabawa w chowanego na dużym podwórku w wielkim mieście, czy to mały czy większy chowaliśmy się często za wielkimi kasztanowcami. Pnie były tak duże, że spokojnie można było się za nimi ukryć. Potem najdłuższa trasa spacerowa wzdłuż bardzo ruchliwej drogi obsadzona klonami pospolitymi. Wycieczki rowerowe do okolicznych parków. Ćwierkające wszechobecne wróble... Czytaj dalej →

Zachodnia strona ogrodu

  Kolejna część ogrodu to najstarsze miejsce w którym dom łączy się z ogrodem. Nazwałam ją przewrotnie zachodnikiem ponieważ najciekawiej wygląda późnym popołudniem i wraz z zachodem słońca. Mieści się tu altana opleciona dużymi liśćmi winogrona o jasnych słodkich owocach. Przepięknie wygląda późną wiosną i latem ocieniając to miejsce i dając przyjemny chłód. Lata temu... Czytaj dalej →

Jadalnik ogród warzywny i owocowy

Kolejna część przygód związanych z moim ogrodem. Jedna jako wschodnik została już opisana. Tuż obok oddzielony szpalerem drzew jabłoniwo - śliwowym rośnie Jadalnik. Tak go nazwałam, bo zwykły warzywnik to brzmi trochę zbyt jednoznacznie zważywszy, że nie tylko warzywa tam uprawiam. W tym miejscu rosną różnorodne drzewa owocowe. Czereśnie, wiśnie, jabłonie, maliny, śliwy, grusze klapsa... Czytaj dalej →

Mrozoodporne rododendrony

O różanecznikach i azaliach słyszał każdy ogrodnik i prawie każdy ma je w swoim ogrodzie. Ale w ostatnich latach pojawiła się nowość w szkółkach, kto nie zna niech pozna. Królewskie Rododendrony to rośliny specjalnie wyhodowane, aby zapewnić sukces każdemu z nas bez względu na miejsce posiadania ogrodu. Chodzi głównie o wysoką mrozoodporność. Prace nad odpornymi... Czytaj dalej →

Smaczne, bo własne jabłka

Nadszedł czas ciężkiej pracy, oprócz tej codziennej od 8 do 17 doszło weekendowe zbieranie owoców. Po rodzicach męża odziedziczyliśmy sad jabłoniowy. Fajnie własne jabłka, jak zadbasz tak będziesz mieć! Tyle, że po latach tych owoców coraz więcej. Na początku i po części teraz, traktuję to jako hobby.

Barwy jesiennych kompozycji

"Mimozami jesień się zaczyna, Złotawa, krucha i miła." Tak pisał Julian Tuwim w swoim wierszu "Wspomnienie" a pięknie wyśpiewywał Czesław Niemen. Mimoza to czułek wstydliwy pochodzący z Brazylii, czy może nawłoć pospolita?  Jestem za nawłocią, ma ona więcej wspólnego z jesiennymi nastrojami naszego kraju. Porzucając dywagacje na temat mimozy podaję na tacy jesienne kompozycje rabat.... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: