Majówka w ogrodzie

Długi majowy weekend przyniósł niespodziewaną pogodę, zimno, wietrznie, a czasem również przymrozek. A miało być tak pięknie i ciepło, miałam się opalać na moim nowym leżaku sącząc drinki z palemką...ups przepraszam rozmarzyłam się. Kto mnie zna, to wie, że leżaki to zbędny element wyposażenia ogrodu. Nigdy nie odpoczywam, nie umiem. Wracając do pracy. Na majówkę... Continue Reading →

Wiosna w ogrodzie

Przybyła wiosna, radosna, usłała kwieciem ogrody, łąki i sady. Jak każdy posiadacz ogrodu bardzo lubię wiosnę, ciepłe dni, więcej słońca, aż chce się żyć! Swoją radość spożytkowałam na zagospodarowywanie zakątków ogrodowych. Jeszcze zimą zamówiłam zbyt dużą ilość roślin. Należało przygotować sporo miejsca pod nasadzenia, kopanie, zrywanie darni i wyznaczanie miejsc na ścieżki to podstawa przy... Continue Reading →

Green Days

Wiosenne Targi zieleni tym razem w okolicach Warszawy (Nadarzyn) Z pewną doza niechęci związaną z ogromem pracy nad ogrodem i sadem wynurzyłam się w piątkowy poranek na targi ogrodnicze. Będąc ostatnio na Gardenii (link) nie spodziewałam się tu zobaczyć nowości, aczkolwiek zielone dni zapowiadały się ciekawie (GREEN_DAYS_HARMONOGRAM). Stwierdziłam, że muszę tu być żeby samodzielnie ocenić... Continue Reading →

Przycinamy wrzosy

Wrzosy to jedne z bardziej wdzięcznych krzewinek w moim ogrodzie. Mimo, że działka nie leży w lesie, który jest naturalnym stanowiskiem występowania tych roślin, a jest raczej... żyzną pustynią, moi ulubieńcy świetnie dają sobie radę w pełnym słońcu. Lubią glebę kwaśną zasobną w próchnicę oraz rozsypaną dookoła  dobrze przekompostowaną korę sosnową. Zauważyłam, że niektórym zdarzają... Continue Reading →

Gardenia na chłodno

Targi ogrodnicze Gardenia 2017 o co tyle szumu. Kolejne targi przywitałam z pewną obawą. Plotki rozchodziły się lotem błyskawicy, niestety komentarze nie były przychylne. Opis pewnego blogera jako "targi kiczu" rozbudził mój niepokój. Może szkoda czasu i pieniędzy na taką fanaberię. Gardenia to ponad 300 kilometrów od mojego miejsca zamieszkania... Jednak klamka zapadła, decyzja podjęta.... Continue Reading →

Drzewa w mieście

Wspomnienie z dzieciństwa to zabawa w chowanego na dużym podwórku w wielkim mieście, czy to mały czy większy chowaliśmy się często za wielkimi kasztanowcami. Pnie były tak duże, że spokojnie można było się za nimi ukryć. Potem najdłuższa trasa spacerowa wzdłuż bardzo ruchliwej drogi obsadzona klonami pospolitymi. Wycieczki rowerowe do okolicznych parków. Ćwierkające wszechobecne wróble... Continue Reading →

Zachodnia strona ogrodu

  Kolejna część ogrodu to najstarsze miejsce w którym dom łączy się z ogrodem. Nazwałam ją przewrotnie zachodnikiem ponieważ najciekawiej wygląda późnym popołudniem i wraz z zachodem słońca. Mieści się tu altana opleciona dużymi liśćmi winogrona o jasnych słodkich owocach. Przepięknie wygląda późną wiosną i latem ocieniając to miejsce i dając przyjemny chłód. Lata temu... Continue Reading →

Jadalnik ogród warzywny i owocowy

Kolejna część przygód związanych z moim ogrodem. Jedna jako wschodnik została już opisana. Tuż obok oddzielony szpalerem drzew jabłoniwo - śliwowym rośnie Jadalnik. Tak go nazwałam, bo zwykły warzywnik to brzmi trochę zbyt jednoznacznie zważywszy, że nie tylko warzywa tam uprawiam. W tym miejscu rosną różnorodne drzewa owocowe. Czereśnie, wiśnie, jabłonie, maliny, śliwy, grusze klapsa... Continue Reading →

Mrozoodporne rododendrony

O różanecznikach i azaliach słyszał każdy ogrodnik i prawie każdy ma je w swoim ogrodzie. Ale w ostatnich latach pojawiła się nowość w szkółkach, kto nie zna niech pozna. Królewskie Rododendrony to rośliny specjalnie wyhodowane, aby zapewnić sukces każdemu z nas bez względu na miejsce posiadania ogrodu. Chodzi głównie o wysoką mrozoodporność. Prace nad odpornymi... Continue Reading →

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: